Konkretny, nierówny, często zaskakujący – taki jest temat zarobków nauczyciela angielskiego w Polsce. Najbardziej zaskakuje zwykle to, jak ogromna jest różnica między osobą na etacie w szkole a lektorem na działalności z dobrym kalendarzem zajęć. Warto od razu powiedzieć wprost: pensja nauczyciela angielskiego może wynosić zarówno 3500 zł, jak i 12 000 zł miesięcznie, a obie liczby są jak najbardziej realne. Różnicę robi forma zatrudnienia, miasto, doświadczenie, poziom specjalizacji oraz gotowość do pracy poza standardowymi godzinami. Poniżej konkrety, bez cukrowania i bez mitów o „złotym zawodzie po filologii”.
Widełki zarobków nauczyciela angielskiego – twarde liczby
Na początek orientacyjne widełki miesięcznych zarobków netto (na rękę), przy pełnym obłożeniu pracą:
- Szkoła publiczna (etat): ok. 3500–5500 zł (z nadgodzinami, dodatkami, często bliżej dolnej granicy)
- Szkoła prywatna / niepubliczna (etat): ok. 4500–7500 zł
- Szkoła językowa – umowy zlecenia / UoP część etatu: zwykle 40–80 zł brutto za godzinę zegarową
- Lektor na działalności (B2B, korepetycje, kursy własne): najczęściej 80–150 zł za 60 minut
- Angielski biznesowy / specjalistyczny (B2B): typowo 120–250 zł za godzinę
W praktyce oznacza to, że:
- osoba pracująca wyłącznie w szkole publicznej, bez dodatkowych źródeł, zwykle nie przekracza 4500 zł na rękę,
- lektor łączący etat i korepetycje spokojnie dochodzi do 6000–9000 zł,
- specjalista z angielskiego biznesowego, pracujący wyłącznie B2B i online, przy dobrym obłożeniu może przekroczyć 10 000–12 000 zł.
Największy błąd na starcie to patrzenie wyłącznie na stawkę godzinową. Liczy się to, ile godzin realnie da się sprzedać miesięcznie i na jakich warunkach.
Szkoła publiczna vs prywatna – ile realnie zostaje w kieszeni
Na rynku funkcjonuje kilka zupełnie różnych światów pod wspólną nazwą „nauczyciel angielskiego”. W każdym z nich inaczej wygląda nie tylko pensja, ale też stabilność i możliwość dorabiania.
Nauczyciel w szkole publicznej
W szkole publicznej zarobki są w dużej mierze zależne od Karty Nauczyciela, stopnia awansu zawodowego, wymiaru etatu oraz dodatków (motywacyjny, wychowawczy, wiejski itd.).
Przy standardowym etacie (ok. 18 godzin tzw. tablicowych tygodniowo) pensja nauczyciela angielskiego najczęściej mieści się w widełkach ok. 3500–5000 zł netto. Z nadgodzinami i dodatkami możliwe jest dojście pod 5500 zł, ale wymaga to zwykle pracy w więcej niż jednej klasie, często w dwóch szkołach.
Plusem jest stabilne zatrudnienie i przewidywalność pensji. Minusem – ograniczony sufit zarobków i konieczność dorabiania poza szkołą, jeśli celem są wyższe kwoty.
Nie bez znaczenia jest miejsce: w dużych miastach dodatki są często wyższe, ale też koszty życia rosną. W małych miejscowościach bywa odwrotnie – niższe dodatki, ale też mniejszy popyt na płatne korepetycje.
Szkoły prywatne i niepubliczne
W szkołach prywatnych widełki są szersze. W „średniej” prywatnej szkole nauczyciel angielskiego zarabia zwykle 4500–6500 zł netto, a w renomowanych placówkach, zwłaszcza dwujęzycznych, realne jest 7000–7500 zł na rękę przy pełnym etacie.
W zamian często oczekuje się większego zaangażowania: dodatkowe zajęcia, projekty, dni otwarte, konsultacje z rodzicami. Te obowiązki nie zawsze są oddzielnie płatne.
Ciekawą opcją bywa łączenie pół etatu w prywatnej szkole z intensywną działalnością jako lektor po godzinach. Taka kombinacja daje czasem więcej niż pełny etat w prywatnej szkole i solidny blok korepetycji.
Szkoły językowe i korepetycje – stawka godzinowa pod lupą
Drugi świat to praca w szkołach językowych, na kursach firmowych i indywidualne korepetycje. Tutaj najważniejsza jest stawka za godzinę i liczba „sprzedanych” godzin w miesiącu.
Praca w szkole językowej
Typowy model: umowa zlecenie, stawka za 60 minut zajęć i niestandardowe godziny pracy (popołudnia, wieczory, czasem poranki). Stawki w mniejszych miastach zaczynają się często od 40–50 zł brutto za godzinę, w większych miastach częściej spotyka się 60–80 zł brutto.
W teorii 80 zł za godzinę brzmi przyzwoicie. W praktyce trzeba policzyć:
- czy jest to godzina zegarowa, czy 45/50 minut,
- czas dojazdu do firmy/ucznia,
- czas przygotowania do zajęć i sprawdzania prac,
- sezonowość (wakacje, święta, rezygnacje kursantów).
Jeśli kalendarz uda się zapełnić na poziomie 80–100 godzin miesięcznie, netto często wychodzi w okolicach 4000–6000 zł, w zależności od formy umowy i podatków. Duża zaleta: elastyczność i możliwość szybkiego zwiększania lub zmniejszania liczby zajęć.
Dla wielu osób szkoła językowa to etap przejściowy – miejsce na wyrobienie doświadczenia i zdobycie pierwszych kontaktów, zanim pojawi się własna baza uczniów.
Korepetycje i własny portfel uczniów
Rynek korepetycji z angielskiego jest ogromny i mało uregulowany. Ceny są bardzo rozstrzelone:
- w małych miejscowościach: często 50–80 zł za 60 minut,
- w dużych miastach: typowo 80–120 zł,
- specjalistyczne przygotowanie (matura rozszerzona, IELTS, egzaminy branżowe): nawet 120–180 zł.
Przy 60 godzinach płatnych miesięcznie już przy 80 zł/h daje to 4800 zł przychodu. Przy 100 zł/h – 6000 zł. Przy 120 zł/h i dobrym obłożeniu 70–80 godzin można dojść do 8000–9000 zł przychodu, z którego trzeba oczywiście pokryć podatki, ZUS, materiały, sprzęt.
Tu pojawia się jednak ważne ograniczenie: nie każda osoba jest w stanie prowadzić efektywnie 80–100 godzin lekcyjnych miesięcznie. Głos, energia, przygotowanie, wiadomości od uczniów po zajęciach – to wszystko też jest pracą.
Angielski w biznesie i branżowy – gdzie zaczynają się wyższe stawki
Najwyższe stawki pojawiają się zwykle tam, gdzie angielski jest narzędziem do czegoś konkretnego: sprzedaży, negocjacji, programowania, medycyny, prawa.
Angielski biznesowy i zajęcia dla firm
Kursy dla firm rozliczane B2B to segment, w którym stawka 120–200 zł za godzinę nie jest niczym nadzwyczajnym, a przy specjalistycznych szkoleniach (prezentacje, negocjacje, przygotowanie do wyjazdu) pojawiają się kwoty rzędu 200–250 zł.
Firmy nie płacą za „gramatykę Present Simple”, ale za poprawne maile, płynne spotkania i sprawną współpracę z zagranicą. Lektor jest bliżej roli trenera biznesowego niż „korepetytora od słówek”.
Minusem jest to, że zdobycie takich klientów wymaga:
- solidnego doświadczenia,
- często znajomości konkretnej branży,
- umiejętności prowadzenia szkoleń, a nie tylko standardowych lekcji.
Przy kilku dniach w tygodniu poświęconych wyłącznie na zajęcia firmowe realne jest przekroczenie 10 000 zł netto, ale to poziom osiągany już po kilku latach budowania marki i kontaktów.
Miasto, forma umowy i doświadczenie – co naprawdę robi różnicę
Trzy czynniki, które w praktyce najmocniej wpływają na zarobki nauczyciela angielskiego w Polsce:
- miasto i region,
- forma zatrudnienia,
- poziom doświadczenia i specjalizacji.
W dużych miastach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań) stawki są wyższe nawet o 20–40% niż w mniejszych miejscowościach. Jednocześnie konkurencja jest większa, szczególnie w segmencie „zwykłych” korepetycji.
Forma zatrudnienia to osobny temat. Umowa o pracę daje stabilność, ale ogranicza sufit. Zlecenia i B2B dają wyższe stawki godzinowe, ale kosztem bezpieczeństwa i konieczności samodzielnego ogarniania podatków, ZUS i marketingu.
Doświadczenie i specjalizacja przekładają się bezpośrednio na stawki. Nauczyciel z kilkuletnim stażem, przygotowujący do matury, bierze zwykle więcej niż osoba świeżo po studiach. Kto ogarnia np. IT English, English for Finance czy English for Medicine, zazwyczaj nie narzeka na brak chętnych przy stawkach powyżej 120 zł/h.
Ile można zarobić „na start”, a ile po kilku latach
Na początku drogi, bez doświadczenia, realistycznie można celować w:
- szkołę publiczną / prywatną: 3500–4500 zł netto,
- pierwszą szkołę językową: stawki rzędu 40–60 zł brutto/h, co przy niepełnym kalendarzu daje ok. 2500–4000 zł,
- pierwsze korepetycje: często 50–70 zł/h w mniejszych miastach.
Po 2–3 latach sensownej pracy, zbierania opinii, materiałów i stałych uczniów, standardem staje się kombinacja: część etatu + korepetycje / zajęcia online, która pozwala dojść do 5500–8000 zł netto, zależnie od ambicji i dostępności czasowej.
Po 5+ latach i wejściu w segment firmowy lub specjalistyczny można myśleć o 8000–12 000 zł, ale to poziom, na który pracuje się konsekwentnie: jakością zajęć, wynikami uczniów i ogarnianiem swojej „mikro-firmy” nauczycielskiej.
Na co uważać, patrząc na oferty pracy i stawki
W ofertach pracy dla nauczycieli angielskiego pojawia się kilka typowych haczyków, które potrafią mocno zaniżyć realne zarobki.
- Stawka za „lekcję”, a nie za 60 minut – 50 zł za 45 minut to już nie to samo co 50 zł za pełną godzinę.
- Niepłatne przygotowanie do zajęć – przy wymagających kursach potrafi zjeść kilka godzin tygodniowo.
- Okienka w grafiku – trzy godziny przerwy między zajęciami skutecznie blokują dorabianie gdzie indziej.
- Sezonowość – brak płatnych zajęć w wakacje i w ferie, jeśli wszystko oparte jest na umowach cywilnoprawnych.
Opłaca się patrzeć na całość: ile godzin da się naprawdę przepracować w ciągu miesiąca, ile z tego jest płatne, a ile „w cenie” (przygotowanie, dojazdy, spotkania, rady pedagogiczne).
Wtedy kwota „ile zarabia nauczyciel angielskiego w Polsce” przestaje być zagadką, a staje się dość policzalnym projektem, w którym można świadomie wybierać: więcej stabilności czy wyższe stawki, etat czy własna działalność, szkoła czy biznes.
