Przykładowy biznesplan – jak go dobrze przygotować?

W większości biznesplanów brakuje konkretu: liczb, realnych założeń i jasnego pomysłu, jak na tym faktycznie zarobić. Dobrze przygotowany dokument może stać się praktycznym narzędziem do liczenia, testowania pomysłów i rozmów z inwestorem czy bankiem. Zamiast kopiować szablony z internetu, warto zrozumieć, co w biznesplanie jest naprawdę ważne i jak to sensownie ułożyć. Poniżej znajduje się struktura przykładowego biznesplanu z komentarzem, co dokładnie wpisać w każdej części, żeby nie skończyło się na pustych hasłach.

1. Jaką funkcję ma spełniać biznesplan?

Biznesplan może być potrzebny z trzech głównych powodów: do poukładania własnego pomysłu, do pozyskania finansowania (dotacja, kredyt, inwestor) lub do zarządzania rozwojem firmy w pierwszych latach. Od tego zależy poziom szczegółowości i język, jakim całość będzie napisana.

Przykład: dokument do banku powinien mocniej podkreślać zdolność do spłaty kredytu, a do inwestora – potencjał wzrostu i skalowalność. Jednocześnie rdzeń biznesplanu zawsze jest ten sam: model zarabiania, rynek, koszty, przychody, ryzyka.

Biznesplan ma przede wszystkim odpowiedzieć na trzy pytania: na czym firma zarobi, ile to będzie kosztowało i dlaczego klienci mieliby wybrać akurat tę ofertę.

2. Streszczenie (executive summary) – na końcu, ale na górze

Streszczenie jest pierwszą częścią dokumentu, ale przygotowuje się je na końcu. Ma zmieścić się na maksymalnie 1–1,5 strony i zawierać liczby, a nie same hasła marketingowe.

W praktyce powinny się tu pojawić:

  • krótki opis działalności (co, dla kogo, gdzie);
  • model przychodów (jak konkretnie powstaje przychód);
  • najważniejsze liczby: oczekiwany przychód i zysk w 1. i 3. roku;
  • potrzebne finansowanie i na co zostanie przeznaczone;
  • najważniejsze przewagi konkurencyjne.

Streszczenie nie jest miejscem na „wizje” czy górnolotne misje. Powinno być napisane językiem, który zrozumie osoba z zewnątrz, bez znajomości branży. To część, którą inwestor lub doradca z banku przeczyta na pewno – resztę być może.

3. Opis firmy i pomysłu – konkrety zamiast ogólników

W tej sekcji pojawia się wyjaśnienie, co dokładnie będzie robione i w jakiej formie prawnej. Wiele osób popełnia błąd, pisząc tu rozwlekłe historie „skąd się wziął pomysł”, zamiast pokazać w punktach twarde fakty.

Warto uporządkować tę część wokół kilku pytań:

  • Jaka jest forma działalności (JDG, sp. z o.o., spółka cywilna) i dlaczego taka?
  • Jak wygląda zakres usług/produktów – co dokładnie będzie sprzedawane?
  • Czy firma ma już historię (przychody, klienci), czy to start od zera?
  • Jakie zasoby już są dostępne: sprzęt, lokal, know-how, kontakty?

Jeśli istnieje zespół założycielski, warto krótko opisać jego kompetencje, ale pod kątem tego, co wnoszą do projektu: doświadczenie w branży, kontakty, umiejętności sprzedażowe, techniczne itp. Bez wchodzenia w życiorysy.

4. Analiza rynku – jak pokazać, że ktoś to naprawdę kupi

Rynek to sekcja, która w wielu biznesplanach jest najwięcej warta… i jednocześnie najczęściej jest źle zrobiona. Zamiast kopiować statystyki z raportów, trzeba pokazać, kto konkretnie będzie klientem i w jakim wolumenie.

4.1. Klient docelowy i problem, który jest rozwiązywany

Najlepiej opisać 2–3 typy klientów (segmenty), a nie pisać „wszyscy, którzy potrzebują X”. Każdy segment powinien mieć określone:

  • cechy (B2C: wiek, dochód, lokalizacja; B2B: branża, wielkość firmy);
  • główny problem/potrzebę, na którą odpowiada oferta;
  • jak dziś ten problem jest rozwiązywany (konkurencja, półśrodki).

Jeśli produkt jest nowy na rynku, szczególnie ważne jest pokazanie, dlaczego ludzie mieliby zmienić swoje obecne przyzwyczajenia. Bez tego przychody w tabelce będą wyglądały na „wzięte z sufitu”.

4.2. Wielkość rynku i konkurencja

Nie trzeba tworzyć skomplikowanych modeli. Wystarczy logiczne oszacowanie: ilu jest potencjalnych klientów w okolicy/segmencie, jaki procent realnie da się zdobyć w pierwszych latach. Lepiej wyglądać konserwatywnie i później zaskoczyć wzrostem, niż obiecywać „5% rynku krajowego” bez żadnego uzasadnienia.

Analizując konkurencję, dobrze jest wymienić po imieniu konkretnych konkurentów (lokalne firmy, duże platformy) oraz w tabeli lub opisie pokazać:

  • ich główne mocne strony (np. rozpoznawalność, niższe ceny, szeroka oferta);
  • słabe strony (np. gorsza obsługa, długi czas realizacji, brak specjalizacji);
  • na czym biznesplanowana firma będzie się wyróżniać.

Chodzi o realną lukę rynkową, a nie deklaracje typu „będziemy najlepsi na rynku”. Czasem tą luką jest nie cena, ale np. lepszy serwis, czas dostawy, specjalizacja w niszy.

5. Model biznesowy – jak dokładnie powstaną przychody

Model biznesowy to odpowiedź na pytanie: „Kto płaci, za co, ile i jak często?”. Im prościej uda się to opisać, tym lepiej. Dobrze, jeśli z tego fragmentu można wprost przejść do arkusza finansowego.

5.1. Struktura przychodów i cennik

W praktyce pomocne jest rozbicie przychodów na 2–4 linie, np. w salonie kosmetycznym: usługi podstawowe, usługi premium, sprzedaż kosmetyków. Dla każdej linii warto ustalić:

  • przeciętną cenę jednostkową (za usługę/produkt);
  • średnią liczbę transakcji miesięcznie w 1., 2., 3. roku;
  • czy to przychód jednorazowy, czy powtarzalny (abonament, stała umowa).

Te liczby nie mogą być przypadkowe. Powinny wynikać z przyjętych założeń: liczby godzin pracy, przepustowości lokalu, liczby handlowców, konwersji w sklepie internetowym itd.

5.2. Kanały sprzedaży i marketing

W biznesplanach często pojawia się lista wszystkich możliwych działań marketingowych. Warto zawęzić ją do tych, które mają największy wpływ na sprzedaż w pierwszych 12–24 miesiącach. Dobrze jest opisać 2–3 kluczowe kanały, np.:

  • sprzedaż bezpośrednia (handlowcy, spotkania);
  • kanały online (sklep, kampanie płatne, social media);
  • współprace B2B (partnerzy, polecenia).

Do każdego kanału powinny być przypisane koszty (budżet reklamowy, prowizje, czas pracy ludzi) oraz oczekiwany efekt (jaka liczba leadów, jaka konwersja, jaki przychód). To potem bezpośrednio zasila część finansową.

6. Plan operacyjny – jak to będzie działać na co dzień

Plan operacyjny jest szczególnie ważny w biznesach usługowych, gastronomii, e-commerce i wszędzie tam, gdzie dużo zależy od logistyki i zasobów. W tej części dobrze jest odpowiedzieć na pytania:

  • Gdzie będzie prowadzona działalność (lokal, biuro, praca zdalna)?
  • Jakie są kluczowe procesy (obsługa zamówień, produkcja, realizacja usług)?
  • Jakie zasoby są niezbędne: ludzie, sprzęt, systemy IT?
  • Jak będzie zorganizowana współpraca z dostawcami?

Nawet prosty opis krok po kroku („klient składa zamówienie – trafia do systemu – osoba X realizuje – czas dostawy: Y dni”) pokazuje, że działalność jest przemyślana od strony praktycznej, a nie tylko tabelkowej.

7. Plan finansowy – liczby, które muszą się spinać

Plan finansowy jest dla wielu osób najtrudniejszą częścią, ale to właśnie on pokazuje, czy model ma sens. Dobrze przygotowany fragment finansowy zawiera co najmniej:

  1. prognozę przychodów na 3 lata (minimum: podział na główne linie biznesowe);
  2. strukturę kosztów stałych i zmiennych;
  3. rachunek zysków i strat (miesięczny lub kwartalny na pierwsze 12–24 miesiące);
  4. analizę progu rentowności (ile trzeba sprzedać, żeby wyjść na zero);
  5. plan inwestycji początkowych (sprzęt, oprogramowanie, remont, zatowarowanie).

Kluczowe jest, aby wszystkie liczby wynikały z jasnych założeń. Jeśli w 1. roku pojawia się przychód na poziomie 500 tys. zł, w tekście musi być pokazane, z czego konkretnie to się bierze: jaka liczba klientów, jaka średnia transakcja, jaka konwersja.

W dobrze przygotowanym biznesplanie każdą większą liczbę da się „rozłożyć” na prosty wzór: liczba klientów × cena × częstotliwość zakupów.

Warto też pokazać, co się stanie przy bardziej ostrożnych założeniach: np. sprzedaż o 20% niższa od planowanej i koszty o 10% wyższe. Taki scenariusz „na gorszą pogodę” podnosi wiarygodność całego dokumentu.

8. Ryzyka i plan awaryjny – element, którego zwykle brakuje

Wielu autorów biznesplanów unika tematu ryzyka, bo boi się, że to odstraszy inwestora czy bank. W praktyce jest odwrotnie – świadoma analiza zagrożeń pokazuje, że projekt jest przemyślany. Sensownie jest wypisać 5–8 najważniejszych ryzyk, np.:

  • niższa niż oczekiwana sprzedaż w pierwszych 12 miesiącach;
  • wzrost kosztów (czynszu, surowców, wynagrodzeń);
  • wejście silnego konkurenta na rynek lokalny;
  • problemy z rekrutacją kluczowych specjalistów;
  • zmiany prawne w branży.

Dla każdego z nich warto dopisać krótki plan reakcji: jakie działania zostaną podjęte, jakie koszty można szybko obniżyć, jakie dodatkowe źródła przychodu uruchomić. Taki podrozdział nie tylko „dobrze wygląda”, ale w praktyce bywa pierwszą rzeczą, do której wraca się w kryzysie.

9. Jakich błędów unikać przy pisaniu biznesplanu

Nawet bardzo dobry pomysł można w biznesplanie „zabić” złym wykonaniem dokumentu. W praktyce najczęściej pojawiają się cztery typowe błędy:

  1. Nierealne założenia – przychody rosną wykładniczo, a koszty prawie stoją w miejscu. Każdy, kto widział kilkanaście biznesplanów, widzi takie rzeczy od razu.
  2. Brak logiki między częściami – inny model przychodów w opisie, inny w tabelach, inne liczby klientów w marketingu niż w finansach.
  3. Zbyt ogólny opis rynku – kopiowanie fragmentów raportów zamiast pokazania rzeczywistego sposobu dotarcia do klientów.
  4. Brak konkretnego harmonogramu – „uruchomienie działalności w 3 kwartale”, bez rozpisania, co musi się wydarzyć w każdym z miesięcy.

Dobrą praktyką jest potraktowanie pierwszej wersji biznesplanu jako szkicu roboczego i przepuszczenie go przez kogoś spoza projektu – kogoś, kto zada niewygodne pytania o liczby i spójność założeń.

10. Jak wykorzystać gotowy biznesplan w praktyce

Dokument raz napisany nie powinien trafić do szuflady. Najpraktyczniejsze podejście to traktowanie biznesplanu jako żywego narzędzia do zarządzania. Oznacza to regularny powrót do kluczowych założeń – np. co kwartał – i porównywanie ich z rzeczywistymi wynikami.

W praktyce najlepiej sprawdzają się trzy proste aktywności:

  • aktualizacja prognoz finansowych (dostosowanie do realnych danych);
  • weryfikacja skuteczności kanałów sprzedaży i marketingu;
  • dopisywanie nowych ryzyk i szans, które pojawiają się po starcie.

Dzięki temu biznesplan z dokumentu napisanego „pod kredyt” zamienia się w narzędzie, które realnie pomaga podejmować decyzje – od zatrudnień, przez inwestycje, po zmianę oferty.